Chodząca żałość.

Super, hiper. Wysyłam cv, ba, nawet zaniosłam osobiście i co?? I nic. Nikt nie dzwoni, telefon milczy, a ja jestem coraz bardziej sfrustrowana. Nawet do sklepu z ubraniami nie chcą mnie, czy oni podskórnie czują, że to ja, żeby do mnie nie oddzwaniać? Co się dzieje. Mam wrażenie, jakby wszystko się przeciw mnie obróciło, jakby jakaś wielka zmowa miała mnie doprowadzić do grobu wreszcie. Nie wytrzymuje już. Tyle czasu muszę się trzymać, ale ja nie mam sił, nie mam już po co, nawet do wieszania ubrań na wieszakach nie jestem wystarczająco dobra. Widzę ogłoszenie, odpowiadam na nie, nic i cisza, a za kilka dni znów jest to ogłoszenie, za tydzień z nów jest. To czemu do ku**y nie zadzwonicie do mnie??!! Co mam robić??

Ojciec codziennie przyłazi tutaj, codziennie, domaga się jakiś odpowiedzi, dlaczego nadal nie pracuję, co robię źle, czemu nie znalazłam pracy. Serio? Ja nic innego nie robię, tylko wysyłam, a potem czekam na telefon. Już mi uszami to wszystko wychodzi. Wczoraj ryczałam, leżałam i ryczałam. Kogo to obchodzi, poryczę, jak zawsze i przestanę.

Wariuję tutaj, dosłownie wariuję. Rzygam tym życiem, zaraz zacznę chodzić po ścianach. Nic się nie dzieje. Ja nawet nie żyję. Zostały ze mną jedynie funkcje biologiczne. Śpię, jem, toaleta, prysznic, jem, pogrzebię w necie, toaleta, jem, spać. Do tego nikt mnie nie chce. Mam dosyć tego wszystkiego. Ja już nie chce, tak bardzo nie chcę. Jeśli na czymś mi zależy, to tego nie ma, ucieka, znika, nie dosięgam tego. Studia, ludzie, przyjaźnie, teraz ta praca. Jestem takim wielkim nieudacznikiem. I nic nie mogę zrobić, bo nikt nie daje mi nawet odrobiny szansy. Sama z siebie zrezygnowałam, „rodzina” zrezygnowała, Bóg też już machnął ręką. Świat o mnie zapomniał i wypina mi dupsko.

Siedzę w tym domu, zacznę jeść swoje włosy zaraz. Nie mam nikogo, jestem nikim i niczego nie mam. Zero ludzi, kasy, pracy, zajęcia, przyjemności. Dlaczego muszę nadal żyć?? Wyczerpana jestem. Dokopują mi jak się da, nie dam rady więcej.

Reklamy

5 myśli w temacie “Chodząca żałość.

  1. A może problem leży właśnie w Twoim CV? Częstym błędem jest wysyłanie wszędzie dokładnie tego samego dokumentu, a powinno być sformułowane dokładnie pod dane stanowisko. Chciałabyś pracować w sklepie odzieżowym? Napisz wszystko co pracodawcę miałoby w Tobie zainteresować, ale nie zakładaj z góry, że „jesteś nieudacznikiem”. Mam znajome pracujące w takich sklepach, na kasach, a liczenie czegokolwiek, czy takie ogólne ogarnianie to dla nich wyczyn na skalę światową, a jednak zostały przyjęte. Różne cechy są ważne na różnych stanowiskach, ekspedientka musi dobrze komunikować się z klientem i być bardzo cierpliwą osobę, zaś wykładając towary na półkach w marketach wystarczy, że potrafisz działać samodzielnie i dokładnie.
    Zawsze razem z CV napisz kilka zdań, które mają zachęcić do otworzenia pliku. U mnie dobrze sprawdzało się tłumaczenie, dlaczego zależy mi właśnie na tej pracy.
    Coraz częściej na mało wymagających stanowiskach wymagają nie wiadomo czego od ludzi. Nie przejmuj się tym 😉

    Polubienie

      1. Spróbuj w Cinema City, jeżeli jest w Twoim zasięgu 😉 Pracuję tam od 3 miesięcy, podanie składasz za pomocą strony alljob. W wybranym przeze mnie kinie oddzwonili już na drugi dzień, ale z tym bywa różnie. Płaca może nie jest zbyt cudowna, ale przy dużej ilości godzin to zawsze coś, a na dobry początek warto. na 2 stanowiska jest potrzebna książeczka sanepidu, ale na 2 inne nie 😉

        Polubienie

  2. To może poszukaj jakiegoś wolontariatu w którym mogłabyś się udzielać( czy do czasu znalezienia pracy,albo tak po prostu )Otwierają się wtedy nowe możliwości i spotkań, pomocy sobie i innym. (: ( A wtedy już tak monotonie nie ma ;)) Pozdrawiam ! 🙂

    Polubienie

    1. Tak tylko widzisz, bez pracy nie mam kasy, jak nie mam kasy to nie mogę kupić biletu, a na gapę codziennie jeździć nie chcę. Nawet jak złapię jakiś wolontariat, to tam nie dojadę.

      Polubienie

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s