08.12.2015

U mnie… nic, to samo co było kilka miesięcy temu, więc można poczytać wcześniejsze wpisy, które są nadal aktualne, bez najmniejszej kropki.

Oczywiście jakby nieszczęścia było mało, znów biegam po lekarzach, bo moja choroba postanowiła się odezwać i dać mi zajęcia. Kolejna porcja antybiotyków wpakowana we mnie, a jeszcze następna czeka w kolejce. Fantastycznie.

Jak wiadomo nie studiuję jak na razie, po kilku miesiącach na moim pierwszym kierunku postanowiłam zmienić coś, a zacząć od studiów, niestety nie powiodło się i zostałam z niczym. Znaczy to tyle, że wracać z wywaleniem mnie z uczelni skończył się mój świat, bo po za studiami nie miałam, nie mam, niczego. Żadnych innych umiejętności, zajęć, pasji, sensu dla swojego życia, realizacji siebie, rozwijania. Choć od zawsze tak było, przez wszystkie lata szkoły, to teraz to odczuwam, bo wtedy chciałam nie chciałam, musiałam chodzić do szkoły, teraz jestem na lodzie jak zero do kwadratu. Kwiczę na leżąco. Zaryzykowałam zmianę i wyszło mi to najgorzej jak tylko się da. Nie mam nic, nic, nic. A, mam chorobę, no tak.

Odechciało mi się nawet szukać pracy, od dawna nie mam ochoty, nadziei, cierpliwości i zapału do tego, gó**o mnie obchodzi co się ze mną dzieje. Idą te cholerne Święta i to też mnie nie interesuje. Jestem jak Grinch, nie chce ich i chcę je wszystkim popsuć. Tyle radości, wszyscy zadowoleni, piękni, bogaci, z prezentami i bliskimi, a ja wolałabym zamknąć się w jaskini z trollami. Dogorywam, zdziczałam całkowicie, dawno już tak pisałam,a le po tylu miesiącach siedzenia w chacie naprawdę, nie wiem jak to jest na zewnątrz, wśród ludzi i w życiu. Patrzę za okno a tam płot i dwie tuje.

Pomocy? Chyba za późno. Nie wiem po co żyję, dokąd zmierzam ja i tzw. „moje życie”, nie widzę przyszłości, nie jestem w teraźniejszości i chciałabym zapomnieć o przeszłości. Tak jak świat i ludzie zapomnieli o mnie. Jestem w takim letargu, że nie da się tego opisać słowami. Oszukana, tylko przez kogo? Mam dość każdej następnej minuty życia. Sama czuję się ze sobą jak pasożyt, sama jestem swoim tasiemcem.

Reklamy

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s