26.01.2016

Robi mi się przykro, ze przez moją „rodzinę” jestem najbardziej samotną osobą…. jaką ten internet widział. Podobno (teoretycznie) to Ci ludzie są od tego, aby mnie do tego świata wprowadzić, pokazać go i nauczyć jak w nim funkcjonować, a wpajać lęki przed wszystkim, przed każdy cholernym elementem życia. A teraz jestem tym gó*nem. Zaczytuję się w książkach, bo nie mam swojego życia, nie mam go i to dosłownie, żadna głupia metafora ani zły dobór słów. Nie mam życia i czytam, bo dzięki temu mogę choć przez kilka stron zobaczyć, jak owo życie może wyglądać, bo mogę wczuć się bohatera i czegokolwiek doświadczyć. Nawet nie chodzi mi o wielkie przygody, romanse, osiągnięcia, chodzi mi o zwykłe rozmowy, bliskie osoby, posiadanie talentów i rozwijanie siebie. Więc czytam, bo tam są ludzi, a ja jestem sama.

Mogłabym napisać, że wszystko się zawaliło, a tak naprawdę nawet nie miało co się zawalać. Nigdy nie miałam prawdziwego życia, zawsze była jakaś iluzja, ułuda, wioska potiomkinowska.

Dlaczego moi rodzice nie mogą chcieć walczyć o mnie, kiedy ja już sama z tego zrezygnowałam?????????????????????????????????????????????????????????????????

Reklamy

Jedna myśl w temacie “26.01.2016

  1. To >TY< musisz o siebie zawalczyć, a nie zrzucać odpowiedzialność na inne osoby (mimo że to one wiele zawaliły).To Twoje życie, nie Twoich rodziców, nie kogoś jeszcze innego. Nikt inny go za Ciebie nie przeżyje.

    Polubienie

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s