Rzygam sobą.

Mam siebie serdecznie dosyć w każdym możliwym znaczeniu. W lustro nie patrze od dawna, bo nie mam poco, ciała nie podziwiam, twarzy nie maluję, unikam swojego odbicia. Rzygam nim.

Wiem, że nic mnie w przyszłości nie czeka, nic. Trudno wytłumaczyć, skąd mam te wiedza, ale mam, intuicja czy oświecenie. Wiem i już. Takie rzeczy się wie i pewnie będzie, że się użalam itd., lecz każda kość, tkanka i nerw we mnie głośno krzyczy to od lat, a ja starałam się to zagłuszyć. Po co? Taka prawda.

Nie mam w sobie ani grama ani mililitra siły, woli, motywacji, zaparcia, chęci. Nie mam i nie umie znikąd tego wykrzesać. Jestem sobie ja, ale tylko tyle, jestem bez znaczenia. W dupie mam samą siebie, tak jak moja „rodzina” od zawsze mnie tam miała, teraz dołączyłam do tego zaszczytnego grona. Trochę tłoczono…

Nic nie ma sensu, zupełnie nic. Cokolwiek nie zrobię, nie powiem, nie spróbuję i nie dotknę, to wrócę do miejsca w którym jestem. Beznadzieja losu do sześcianu.

Jestem gruba i tak pozostanie. Jestem samotna i tak pozostanie. Jestem niechciana i tak pozostanie. Jestem głupia i tak pozostanie. Jestem zerem i tak pozostanie. Jestem na dnie i tak pozostanie. Jestem darmozjadem i tak pozostanie. Jestem popychadłem i tak pozostanie. Nic nie znaczę i tak pozostanie. Jestem nic nie warta i tak pozostanie. Jestem … i tak pozostanie.

Reklamy

2 myśli w temacie “Rzygam sobą.

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s