Koniec maja, rok mojego… uśpienia.

To już rok od kiedy w zasadzie siedzę w domu i tyle. Nic nie robię. Mam świadomość, że ten czas zmarnowany, przegapiłam i nigdy nie odzyskam, wiem i wiedza ta jest najgorsza w tym wszystkim. Wiem i muszę żyć z tym każdego dnia.

Zastanawiałam się, czy ten mój lęk przed ludźmi i światem zewnętrznym można porównać do lęku wysokości. Jedni boją się wysokich budynków i widoków z góry, a ja boję się porozmawiać z człowiekiem. Z tego co widziałam, panika jaka powstaje w mózgu jest bardzo podobna. Wielki strach, chęć ucieczki, niemożność oddychania, ciemność przed oczami. oni tak mają, ja też tak mam. W sumie to żałosne, bać się odezwać do człowieka, upadek, no bo bać się wysokości jest dosyć normalne, bo powszechne, ale bać się kogoś? No to świr od razu. I nie wiem jak z tego wyjść.

Wiem, że nie dam sobie rady z życiem. Wiem to. Nie umiem się w tym wszystkim odnaleźć, nie umiem robić tego wszystkiego, co robi inni dookoła, kończą szkoły, mają prace, zakładają rodziny. A ja zdałam maturę i ku**a nic innego już nie zrobię. Wiem, że nie dam sobie rady, że nie będę nigdy samodzielna, odpowiedzialna, niezależna, odważna, towarzyska, szczęśliwa. Nigdy. I nie chcę dalej żyć.

Reklamy

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s