Powroty od ludzi.

Jak to się mówi: wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono. No właśnie. Ostatnie kilkanaście miesiące spędziłam w zasadzie w domu. Mało gdzie wychodziłam, mało z kim rozmawiałam, mało miałam kontaktu z ludźmi, a już szczególnie z rówieśnikami. Jeszcze kilka tygodni temu szłam zmyślą: heh wielki powrót, wracam do świata żywych, przestanę siedzieć w domu. Ale boję się.

Boję się powrotu do świata, boję się iść do ludzi. Już tak kiedyś miałam, dokładnie dwa lata temu. Teraz miało być lepiej, miałam się zmienić, a znów mam strach przed oczami. Mam w głowie wszystkie te czarne scenariusze, wszystkie te czarne myśli, wszystkich ludzi, sytuacji z nimi, to wszystko co każdy ma na co dzień, a mnie przeraża Boję się. Boję się. Okropnie.

Miałam wyjść, spotkać ludzi, zacząć coś robić, nauczyć się być elementem społeczeństwa. Chciałam bardzo wreszcie mieć normalne życie jak inni, jak studenci, jak zdrowi ludzie. Nie chcę bać się, nie chcę wiecznie czekać. A mimo to, nie wyrabiam Nie panuję nad tym, co dzieje się we mnie. Co mam zrobić? Jak pokonać lęk? Przecież już raz przez to przechodziłam, chociaż może lepiej tego nie wspominać, bo źle skończyłam…

Reklamy

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s