Studia, tydzień 1.

Pierwszy tydzień za mną. Tydzień studiowania.

Jestem zmęczona, głównie tym, że mam późno zajęcia, a poranki i przedpołudnia wolne. Nie wiem czym mogę być tak zmęczona, bo przecież to dopiero początek, a i zajęcia nie są jeszcze takie działające pełną parą. Od tego stresu co miałam ostatnimi dniami znów moje zdrowie się posypało, moje dolegliwości wróciły, boli, a ja łykam prochy.

Czy jest inaczej niż było w przypadku pierwszych studiów? Jasne, że tak, ja wiem więcej, inaczej się odnajduję, wszystko idzie innym torem, co nie znaczy, że się nie boję i nie stresuję.

Mam przed oczami wizję sprawdzianów i sesji, co mnie przerażą, mega. Wracam do domu i mam ochotę się do kogoś przytulić, wrócić DO KOGOŚ. Nie być sama w czterech ścianach. Byłoby mi lżej, lepiej. Sama świadomość, że mam inny świat, coś poza, więcej i jest ktokolwiek d;a którego jestem i bez przymiotników.

Smutno mi.

Reklamy

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s