28.10.2016. O studiach,kolokwiach, zmęczeniu i weekendzie.

Zaczęłam długi weekend, w zasadzie wczoraj już zaczęłam, bo dzisiaj już nic ciekawego nie było. Odpoczywam. Czuję już, że moje ciało przyzwyczaja się do aktywnego trybu życia, robię cokolwiek, nie siedzę w domu i tyle. Pierwszy tydzień był męczarnią, ale teraz już dochodzę do stanu równowagi.

Byłam w bibliotece, wypożyczyłam książki, mam co czytać. Mam plany na niedzielę i poniedziałek, o dziwo, prawdopodobnie wybędę z domu.

Zaczyna się praca, bo już na horyzoncie mam jedno kolokwium ale za to bardzo rozbudowane. 100 zagadnień i wszystko trzeba przygotować. Oczywiście czytania też fura, ale przynajmniej przyjemne teksty i zrozumiałe. Wiem o co w nich chodzi i zaczynam lubić moje studia.

Mój stres przed październikiem skończył się tym, że moja choroba powróciła i znów boli mnie niemiłosiernie.  tak, przy każdym większym stresie odzywa się i potem muszę łagodzić to antybiotykiem. Fatalnie.

Reklamy

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s