4.11.2016

Poleniuchowałam w długi weekend, a teraz ciężko jest wrócić do normalnego rytmu pracy i nauki. Miałam dzisiaj plan iść zapisać się do biblioteki na ul. Koszykowej w Warszawie, ale zobaczyłam, że trzeba płacić kaucję, więc jednak nie poszłam. Po co mam płacić skoro BUW mam za darmo i bliżej.

Miesiąc studiów za mną, jest zdecydowanie lepiej niż na poprzednich i poznałam więcej ludzi przez te 4 tygodnie, niż tam przez cały rok. Czyli idziemy w dobrym kierunku. Ale czy poznam kogoś na dłużej, przyjaciela na lata? Nie wiem, ale chciałabym.

Czytam sobie książki wieczorami, bo nie mam nic innego do roboty. Widzę jak dookoła ludzie rozmawiają i piszą z kimś wiadomości i przykro mi, bo ja nie mam nawet do kogo napisać sms’a. Chciałabym z kimkolwiek podzielić się nowiną, nastrojem, sukcesem, porażką czy chociaż powiedzieć jaki wykład jest nudny. Nikogo to nie obchodzi, a co więcej… nawet numeru nie mam. Ostatnio jak zmieniałam telefon, to kasowałam te nieużywane od lat lub nigdy nie używane i został mi telefon do ojca, brata, siostry, ciotki, babci, matki, na pocztę głosową, pomoc drogową, straż miejska, informacja kolejowa, kolejna ciotka, kilka starych wujków i tyle. Przyjaciele albo chociaż znajomi? Nie mam, zero, a idą święta i ponownie nie będę miała komu wysłać życzeń.

Wiecie jak to jest? Załamka, kompromitacja, gó*no.

Reklamy

Jedna myśl w temacie “4.11.2016

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s