23.12.2016

Siedzę w domu właściwie od środy. Nie mam za bardzo co robić. Teoretycznie mam wiele nauki, bo kolokwia idą i egzaminy, ale nie chce mi się absolutnie. Jak patrze na te stosy notatek i tekstów, to wolę wmawiać sobie jak jest nudno i nie mam co robić. W sumie mam czas do 9. stycznia tym się zająć. Tak, tyle mam wolnego.

Rejestracja na obligatoryjne za mną, wszystko  mi się udało. Mam przyjemny plan, choć będzie obowiązywał jeśli zdam, a co do tego, to wielka niewiadoma.

Rozchorowałam się. Kaszel, katar i gardło. Ja nigdy nie choruję, naprawdę, nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam gorączkę, a tu jak na złość, jak choroba to na wolne i na święta. Takie jest właśnie moje szczęście. Zakichana i w katarze.

Niestety, dzisiaj u mnie w domu wszyscy domownicy, więc siedzę u siebie i się nie wychylam. Już mam dość ich obecności, a przed nami jeszcze 3,5 dnia. Chyba zdechnę.

Reklamy

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s