12.05.2017

UWAGA.

Dla wszystkich czytających.

Mała ankieta i prośba.

Otóż, czy moglibyście napisać mi w komentarzach: jak nabywa się znajomości? Jak rozmawia się z ludźmi? Jak poznawać ludzi? Jak się nie bać ludzi? Jak żyć wśród ludzi? Jak to jest mieć znajomych/koleżeństwo/przyjaciół itd? Jak robić, aby nie uciekali? Jak nawiązywać jakąkolwiek więź z innymi? Wszystko na ten temat, od poznania i dalej….

Bo nie wiem.

Reklamy

5 myśli w temacie “12.05.2017

  1. Zasadniczo jest jedna odpowiedz na te pytania. Trzeba lubić siebie. Brzmi banalnie ale nie ma innej drogi. Jesli zyskujesz przekonanie że to co robisz myślisz czego pragniesz jest spoko i jedtem w tym autentyczna to ludzie kleją się sami z siebie. Ludzi odpycha niepewnosc narzekanie marudzenie wieczne gadki z ejestme taka gruba glupia i do niczego. Naturlanie kazdy poszukuje jakiegos wzmocnionego komunikatu. Dlatego ludzie ktorzy siebie akceptują tak z głebi samego siebie – zawsze znajdą kogos kto bedzie ich zwolennikiem fanem kolegą czy przyjacielem.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Normalnie, jak np. na studiach, to ja serio nie narzekam, nie marudzę, nie wylewam żali (heh blog jest od tego ). Wręcz odwrotnie, inni często jakoś w moim towarzystwie zaczynają się wyżalać i pierd*lić o kłopotach swoich, nie wiem dlaczego, skoro nie mogę im pomóc i się w zasadzie nie znamy.

      Polubienie

  2. Miałam koleżankę, która wiecznie na coś narzekała – że jest głupia, że jest gruba, że jest brzydka, nic nie umie. Bardzo źle się traktowała, za każdą niewielką głupotę, jak np. wypożyczenie nie tej książki, którą trzeba, wyzywała siebie od debilek itp. Nic do niej nie docierało. Była ładna, miała kobiecą figurę, ładną cerę, oczy, umiała się uczyć, a takie rzeczy, jak z tą przykładową książką zdarzają się każdemu i to może być powód do ewentualnego pośmiania się czy machnęcia ręką lub nawet braku reakcji, bo to ludzkie, normalne, częste, to nic niezwykłego. Nie byłam w stanie się z nią dalej przyjaźnić, odpuścilam po ok. 5 latach, bo czułam się bezsilna, nic nie mogłam zmienić, jeśli ona tego nie chciała. I ja, optymistka, czułam się przez nią ciągnięta w dół.

    Wiesz, natrafiłam na Twojego bloga jeszcze pod starym adresem i od tamtej pory czytam każdy kolejny wpis. Wydajesz się być bardzo fajną dziewczyną – studiujesz, masz ciekawe zainteresowania (książki) i styl pisania, potrafisz się za siebie wziąć i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć, co mi średnio wychodzi… 😛 Problem w tym, że Ty nie dostrzegasz swoich zalet, a bez tego inni również ich nie zobaczą, nadal będą Cię mieli za tą (jak się domyślam) cichą, zamkniętą w swoim świecie, która nie ma ochoty na nowe znajomości. Zacznij od siebie, zmień swoje myślenie. Wiem, że to trudne, ale mi samej swego czasu udała się ta sztuka 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Strasznie mi miło, że ktoś taki kawał czasu jest ze mną i moim blogiem. Fakt, nie postrzegam tego jako swoje zalety, bo to w zasadzie nic wielkiego. Masa ludzi tak ma. Masa ludzi ma również odwrotnie. Ja chce tylko wiedzieć jak rozmawiać z ludźmi, postępować itd. Mogę dostrzegać zalety i wady, ale nadal nie będę tego umiała.;(

      Polubienie

      1. To, że inni ludzie też studiują, czytają, ćwiczą nie znaczy, że to nie są Twoje zalety. Ja zaczęłam się uczyć w domu języka obcego, masa ludzi też tak ma, ale fakt, że i ja się zmotywowałam uważam za sukces.
        Jak polubisz siebie, zobaczysz to, co widzę np. ja, ludzie sami do Ciebie przyjdą. A skoro już przychodzą i chcą się zwierzać, to spróbuj ich wysłuchać, nawet jeśli nie potrafisz pomóc. Widocznie ci ludzie dostrzegli, że jestes godna zaufania. Kilka takich rozmów na niezobowiązujące tematy i zobaczysz, jak to wszystko wygląda, zobaczysz swoje reakcje, innych. Taka metoda prób i błędów, innego wyjścia nie ma, nikt nie da Ci gotowej recepty na rozmowę, bo takiej nie ma. Tak naprawdę ciężko jest znaleźć przyjaciela, dobrego kolegę/koleżankę, znajomi to często zwykły przypadek (ta sama szkoła, uczelnia, praca). Przyjacielem zostaje osoba, która ma podobne zainteresowania, poglądy, która czuje, że może na nas liczyć, że jej nie zostawimy, która równie mocno angażuje się w znajomość. W moim przypadku te najbliższe osoby poznawałam przez przypadek, wcale nie biorąc pod uwagę, że w danym miejscu mogę znaleźć kogoś fajnego – tak poznałam chłopaka, przyjaciółkę, bliskie koleżanki. Uważam, że nie trzeba się na nic nastawiać, tylko po prostu żyć po swojemu i rzeczy zaczną dziać się same, musimy tylko to dostrzec.

        Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s