19.05.2017 Egzamin.

Pierwszy egzamin za mną, 4+. Cudownie. Jeszcze tylko 4, ale one już w sesji dopiero. Ale uciecha.

Spodnie zaczynają ze mnie spadać. Hahahaha ćwiczę 3 razy w tygodniu, od czasu do czasu zjem chipsy czy naczosy z przerwami na żelki. Ale w pasie leci. Szkoda, że w udach nic, mam wielkie uda. Nie cierpię ich. W sumie fajnie, że widać efekty tego.

Za to skończyłam już zaliczać wf, jupi. Dzisiaj byłam ostatni raz. Dobrze jest trzymać nieobecności na koniec.

3 tygodnie do sesji. Nawet nie boję się egzaminów, mam stracha, bo muszę napisać raport statystyczny, a nic nie mam i nawet nie wiem jak to zrobić.

Reklamy

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s