21.11.2017

O czym by tu napisać?

Nadal studiuję. I w zasadzie tle. Pracę rzuciłam, trochę zarobiłam, ale nie wytrzymałam. Poza tym bez zmian, dosłownie bez zmian. Oglądam sobie filmy, które powstały na podstawie książek Nicolasa Sparksa. Czyli ckliwie i miło. A ja się rozczulam i płacze, bo tak mi smutno, jeszcze bardziej smutno niż normalnie, ryczę. Bo też tak chcę, bo widzę szczęście dookoła, bo mam w sobie ten lęk. Nie jeden, a wiele.

Bo boję się, że wszystko mnie ominie, już tyle mnie ominęło i boję się, że nigdy nie doświadczę tych cudownych rzeczy, które inni przezywają. Mają wielką przyjemność zobaczyć jak to jest, a ja leżę na poboczu w gównie i patrzę. I oglądam, jestem widzem w sowim życiu, przyjaciółką głównej bohaterki, a nie mam głównej roli. Ten strach jest straszny, paraliżuje, bo całą sobą czuję, że nigdy nie będzie lepiej, bo sama jestem dla siebie przeszkodą. Idę dalej płakać.

Reklamy

Jedna myśl w temacie “21.11.2017

  1. Rzeczywiście jest się nad czy rozczulać. Ja 4 lata temu zrezygnowałem z pracy i zabrałem się za swoje życie. Teraz nic mnnie nie dołuje i jak taran non stop do przodu!! Tego tobie też życzę. A jak cię denerwuje robota to rób coś swojego

    Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s