12.02.2018 czyli sto lat mnie tu nie było.

rrrrx

Długo nie pisałam. A bo i nie ma o czym. W skrócie to tak:

Napisałam sesję zimową. I w zasadzie zdałam ją całą, nie znam wyników tylko jednego testu. Za to najtrudniejszego. Ale zobaczymy, Zaraz zaczynam już 4. semestr na moich studiach. jak widać, wytrwałam do tej pory i obawiam się, że to ostatni semestr, z racji tej, że czeka mnie egzamin B2 z angielskiego. A ja nie za blisko jestem z tym językiem. Bardzo boję się, że nie zaliczę.

Kolejna rzecz, to że mam plan zdać na prawo jazdy. Już się uczę, szykuję do teorii i naprawdę chcę to zrobić. Nawet nie wiecie ile mnie kosztuje załatwianie tego. Ilu ludzi muszę odwiedzić, to najgorsza rzecz. I potem znów jakiś egzamin, który muszę zdać. I znów strach. Cała ja.

Mam lustrzankę ukochaną, mam kartę pamięci do tego, zaczęłam pstrykać foty na mieście. Głównie chodzę na spacery i robię zdjęcia Warszawy w różnych miejscach. Lubię to, jestem sama ze sobą i aparatem, i odcinam się.

Nadal czytam. Oczywiście. Książki całe moje życie.

Co dalej? Nadal jestem sama. Nadal nic się nie dzieje. Nadal czuję strach. Nadal stoję w miejscu. Nadal chciałabym więcej, chciałabym kogoś. Nadal czuję się brzydka, gruba, zła, bezwartościowa, stracona, beznadziejna, tłusta… dlatego jest mi źle.

W domu bez zmian, a nawet gorzej. Sytuacja jest fatalna i chora. Dawno nie było tak źle. A ja mam dość. Tych ludzi mam dość. Siebie tutaj mam dość, bo wiem, że póki tutaj jestem, to nic się nie zmieni, nie pójdę do przodu, nie będę taka, jaką chciałabym być. Muszę się uwolnić, a na to się nie zapowiada.

Reklamy

Odpowiedz mi.

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s